Aga

Imię i nazwisko
Aga
Lokalizacja
NY, USA
WWW

  • Czwartek, 29 września 2011

    • 17:08

      Skoro juz wszyscy pisza o kompasie to u mnie rpp i po, po 17.

    • 14:15

      [^agba] sytuacja na rynku jaka jest kazdy widzi. No, to ide. Ze wstretem nie do opisania.

    • 14:14

      [^agba] udac sie z tym do jakiegos specjalisty. Bo jeszcze pare miesiecy co najmniej musze tam wytrzymac, niestety. A i potem cholera wie, bo

    • 14:13

      Praca natomiast wysysa ze mnie wszelka ochote do zycia. Ale nie z definicji, jak kazda, tylko tak naprawde doglebnie i na amen. Zaczynam rozwazac czy nie

    • 14:11

      [^agba] tzn. koncowka wrzesnia.

    • 14:11

      Nie widzialam slonca od 10 dni. Ani nawet promyczka. Dzien w dzien ciemno jak wieczorem i leje. I duchota. Czarownie. A zazwyczaj wrzesien jest juz w miare ok.

    • 14:09

      Po ilu wylanych szklankach kawy na kanape sie naucze, ze owej kawy sie na kanape nie stawia, gdy ma sie na stanie hasajacego kota? 5 mnie nie nauczylo.

  • Środa, 28 września 2011

    • 22:34

      [^sistermoon] aaa, no chyba, ze pre-air :) Teraz wszystko jasne.

    • 22:30

      [^sistermoon] a nie wiem? Ostatni sezon skonczyl sie tym, ze house wjechal w dom Cuddy. I tyle. Nowy sezon w ten poniedz.

    • 22:28

      Czyli cale 5 na rok. Wiecej chorowac nie mozna.

    • 22:26

      59 dni roboczych do konca roku. Zakladajac. ze nie bede durna jak rok temu i wezme wszystkie nalezne mi chorobowe.

    • 22:23

      [^sistermoon] ale house sie jeszcze nie zaczal? 3go pazdziernika dopiero.

  • Piątek, 23 września 2011

    • 13:47

      Pada od 3 dni. Ma padac do czwartku wlacznie.

  • Czwartek, 22 września 2011

    • 19:09

      By poprawic sobie nastroj - nabylam bilety na Broadway. Alan, widzimy sie 12go listopada, 2gi rzad, po Twojej lewej, troche z boku ;) (!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)

      default picture
    • 18:48

      [^dees] +1. I przebijam, u mnie juz rano, w momencie otwarcia drzwi do biura.

  • Środa, 21 września 2011

    • 20:48

      [^agba] tzn. moj udzial bedzie korespondencyjny, bo nie chce mi sie jechac do NYC.

    • 20:46

      Zglosilam sie do udzialu w wyborach, korespondencyjnie. Trza przetestowac, a co.

    • 14:03

      Ja nie wiem czemu uwierzylam w instrukcje, ze niby nacisnij na kropke i ulam i voila, szklana fiolka sie przelamie. Nie raniac ci palca. Auuuuuuuu,

    • 13:54

      Juz tesknie za swiezym slonecznikiem. I swiezymi orzechami laskowymi. I ot. Nie uswiadczysz w tym kraju ani tego, ani tego.

  • Wtorek, 20 września 2011

    • 23:10

      Ziew. I chce do domu. Oraz do Europy na stale. O.

    • 20:02

      Juz mnie znudzil dzisiejszy dzien w robocie. A jeszcze 4h.

    • 14:08

      A juz po 8mej. Pffff. Niedlugo przyjdzie czas apple picking i kupowania drewna do kominka. Potem mrugne i bedzie listopad. No nie wiem.

    • 14:07

      [^agba] znam ja na tyle dobrze, ze wiem dlaczego. No ale coz. Nie podoba mi sie za to co mam za oknem. Nie jest jeszcze calkiem jasno!

    • 14:05

      Przyjecie w robocie, nie powiem, wcale cieple. Oprocz szefowej, ktora widac, ze zmusila sie, by zapytac jak bylo. I sluchala niezbyt zadowolona. Oh, well.

  • Poniedziałek, 19 września 2011

    • 18:40

      Siedze i zaczynam przysypiac.

    • 13:57

      Ja nieeee chce. Nie chce poniedzialku, Nieeeeeee. (i poszla, bo musi)

  • Niedziela, 18 września 2011

    • 14:15

      A wrocilam w sobotnia noc, miast jak zwykle w dzien poprzedzajacy pojscie do roboty, albowiem juz bym nie wyrobila bez dnia odpoczynku. #staroscnieradosc.

    • 14:13

      Koty wniebowziete. Zero focha, 100% stesknionej milosci. x2.

    • 04:29

      Wszystko co dobre... czyli wrocilam. I juz chce z powrotem :(

  • Wtorek, 6 września 2011

  • Piątek, 2 września 2011

    • 15:32

      Jako, ze plan odchudzenia sie (by potem w europie przytyc, oczywiscie) nie wypalil - zabiore ze soba same czarne, szerokie i dlugie ubrania, o.

    • 15:22

      Taki reisefieber to niezla rzecz. Wstalam, pojechalam do 2 sklepow, a w robocie i tak bylam 40 min. wczesniej niz zazwyczaj. Ha.

    • 02:25

      [^agba] w zwiazku z czym koty juz czuja co sie swieci. Nie sa zadowolone.

    • 02:25

      Nie pakuj sie przy zwierzetach nie da sie u mnie zastosowac niestety (chyba, zebym zamknela koty w lazience, ale, ze pakowanie zajmuje mi ile zajmuje...)

  • Czwartek, 1 września 2011

    • 14:21

      [^agba] ale i tak mam fuksa, ze mam prad. Paru pracowych znajomych nadal nie ma. Ech, Ameryka...

    • 14:20

      Wczorajsze wyjscie na pracowa impreze na gora godzine skonczylo sie moim powrotem do domu o 10:30. Nic jeszcze nie zrobione przed wyjazdem. Wszystko musze dzis.

    • 13:57

      To juz jutro!!!