Aga

Imię i nazwisko
Aga
Lokalizacja
NY, USA
WWW

  • Sobota, 31 grudnia 2011

    • 16:08

      Cholerne ASPCA, co widze ich reklame to mam ochote ryczec i zaadoptowac jeszcze z 5 kotow. I pare psow. :(

    • 15:48

      A wczesniej moze kino, wypadaloby sprawdzic, ktora wersja filmowa The girl with the dragon tattoo lepsza.

    • 15:46

      [^agba] tzn. z wygodnej kanapy w cieplym mieszkaniu obejrzymy pewnie te spadajaca kule na Times Square ;)

    • 15:45

      Chyba powoli zdrowieje. Antybiotyki skonczone, wiec niech mi sie nie wazy choroba wracac. Plany Sylwestrowe - zadne :)

    • 15:34

      Ludzie juz zbieraja sie na Times Square. W zasadzie nie mam pytan. Tylko za cholere nie rozumiem ;) Za zadne skarby by sie nie dalo mnie dzis tam zaciagnac.

  • Piątek, 30 grudnia 2011

    • 14:02

      [^agba] jakich, ugh. Dobra, to moze udam sie do roboty. Ostatni raz w 2011.

    • 13:50

      O wlasnie, jesli juz o slubach mowa to przerasta nas zalatwienie dla G. wszystkich dokumentow jakie USC sobie zyczy. Wiec nie wiem.

  • Środa, 28 grudnia 2011

    • 22:28

      Oho, chyba powoli zaczynam zdrowiec. Czy za to zaczyna chorowac G.? Alez.

  • Wtorek, 27 grudnia 2011

    • 13:39

      Ledwie zyje, dzien czwarty. Powoli zaczyna mi sie to nie podobac. Ilez mozna?

  • Poniedziałek, 26 grudnia 2011

    • 16:26

      Bezceremonialnie wkłada puchaty lepek do kubeczka z woda i zaczyna slodko chleptac. Przecież, ze ona lepsza od tej z kociej miseczki!

    • 16:24

      Człowiek ledwie żyje, tak chory. Postanawia za jednym przebiegiem przynieść sobie do łóżka kawę i szklankę wody. A co robi wtedy kochany kotecek?

    • 01:37

      Oraz, tak, owszem, u mnie w tv tez Kevin sam w domu. I w Nowym Jorku. Takze czuje sie prawie jak w Polsce.

    • 01:15

      W zasadzie pewnie bede pewnie niedlugo miala okazje zapytac samego Alana (nie odpuszcze mu tego zaleglego autografu). Hehe (jasne, ze sie nie odwaze).

    • 01:14

      [^agba] nie bylabym soba, gdybym nie zapytala go co sadzi o Mii i Alanie. No i G. twierdzi, ze sie nie przespali. Iiii tam, akurat.

    • 01:09

      G. dal filmowi druga szanse i tym razem faktycznie ogladal. Co wiecej, stwierdzil, ze film fajny.

    • 01:08

      Czy sie poryczalam ogladajac "Love actually"? Alez.

  • Sobota, 24 grudnia 2011

    • 14:43

      [^jadeitt] no, chociaz raz mi sie udalo :)

    • 13:54

      A w sprawie potraw, ktore mamy przyniesc dzis na Wigilie, zrobione jest poki co wielkie NIC.

    • 13:51

      [^agba] (z przytupem i infekcja zatok, ale oj tam).

    • 03:34

      [^agba] w ogole ten rok (chujowy z jednej strony bardzo) skoncze zdaje sie z radosnym przytupem. A 2012 bedzie lepszy i juz.

    • 03:33

      Tak, te wlasnie mijajaca Wigilie Wigilii zapamietam na zawsze. W dobrym tego slowa znaczeniu ;)

  • Piątek, 23 grudnia 2011

    • 00:49

      Yyyyyyyy. (i zapadla w lekki stupor)

  • Czwartek, 22 grudnia 2011

    • 03:42

      [^agba]

    • 03:37

      [^agba] that being said - poszlam zaglosowac online.

    • 03:31

      Jesli zas chodzi o tutejszego X-Factora to jestem za Joshem. Choc jak wygra Melanie to tez nie bedzie zle. Oboje zasluguja.

    • 03:21

      Ledwie. Zyje. Swieta najchetniej bym przespala. Powoli godze sie z tym, ze nie bardzo bede miala kiedy cokolwiek ugotowac. Plany kuchenne okroilam do minimum.

  • Środa, 21 grudnia 2011

    • 03:19

      Czy wrocilam przed chwila z pracy? Alez.

  • Poniedziałek, 19 grudnia 2011

    • 15:27

      [^rosemary] o, a moze by tak +1? Calkiem zacne byloby to rozpoczecie ostatniego dnia tegorocznego urlopu.

    • 01:33

      A Sherlock 2 bdb. Rownie dobry jak pierwszy.

    • 01:32

      [^agba] tyle dobrego, ze chociaz sniegu niet.

    • 01:30

      Rano -13C, teraz -8C. Kto da mniej?

  • Sobota, 17 grudnia 2011

    • 17:47

      To nie wiem, moze kino? Sherlocka juz graja.

    • 14:36

      Mhm, juz myslalam, ze mam na korpo lekki zen, a jednak potrafili mnie wkurwic niemozebnie. W piatkowy pozny wieczor, ktory oczywiscie spedzilam gdzie? No.

  • Piątek, 16 grudnia 2011

    • 02:34

      Ledwo, kurwa, zyje. Ile jeszcze takich dni (zanim wyzione ducha lub...), ja sie pytam?

  • Wtorek, 13 grudnia 2011

  • Poniedziałek, 12 grudnia 2011

    • 20:42

      Ogolnie dzis jestem na nie. I wszystko chuj. O.

    • 20:37

      [^agba] i tak dzis wrocilam do domu z ekstraktem z wanilii, skrobia kukurydziana i czerwonym barwnikiem spozywczym. Miedzy innymi.

    • 20:35

      Co dzien mam inna koncepcje co do tego co zrobic na swieta. Nastepnie kupuje skladniki (te o dlugim terminie spozycia). Po czym ochota na mi przechodzi.

    • 20:33

      [^agba] innym kraju ;)

    • 20:33

      Wsluchalam sie w siebie i wychodzi mi, ze jedyne na co mam ochote to usnac i obudzic sie gdzies tak pod koniec kwietnia (bo bedzie juz cieplo). Najlepiej tez w

    • 15:02

      [^agba] czy w zwiazku z tym pojde w ekstremum i przesiedze caly na kanapie? Niewykluczone.

    • 15:02

      Dzis urlop. Pierwszy raz (PIERWSZY!) dzien urlopowy, podczas ktorego nigdzie nie jade. Ani znikad nie wracam. Zupelnie nie w moiim to stylu. Smutno!

  • Niedziela, 11 grudnia 2011

    • 17:56

      A teraz dla rownowagi (kalorycznej) zajelam sie gotowaniem.

    • 17:46

      [^agba] 1 milowy spacer zaliczony z samego bladego rana.

    • 17:46

      Zdecydowanie przyjemniej posiadac koty niz psa. Zwlaszcza gdy za oknem mroz (albo deszcz). Choc poruszac sie zawsze dobrze.

  • Sobota, 10 grudnia 2011

    • 22:58

      [^agba] ogranal mnie czyli szczyt lenistwa. Ziew.

    • 22:57

      Cos czuje, ze gdybym nie musiala wyprowadzic za chwile psa to nie wstalabym dzis z kanapy. A tak to bede musiala wstac dwukrotnie (i potem jeszcze jutro rano).

    • 18:58

      Sama do jutra! + zwierzyniec, w dwoch mieszkaniach.

  • Piątek, 9 grudnia 2011

    • 14:09

      To co, TGIF i czas do roboty.

    • 14:09

      i tylko szkoda, ze nie moge poki co nigdzie niczego opisac ;) A jak juz bede mogla to juz na bank nie bedzie mi sie chcialo :)