-
Poniedziałek, 13 lutego 2012
-
Od rana rozmyslam co by tu dzis zrobic. Na tej kontemplacji minelo mi juz pol dnia. (nadal nie podjelam decyzji:))
-
-
Niedziela, 12 lutego 2012
-
Piątek, 10 lutego 2012
-
Czy w NYC sniezyca jutro? Alez. Mam nadzieje, ze sie myla.
-
Tymczasem ja sobie polece. Juz jutro, chlip. A -10C jak bylo tak jest. Bite dwa tygodnie nie bylo wiecej niz.
-
Po wizycie w USC zwatpilam czy sie da. Chyba jednak sie nie da. Bez latania w te i z powrotem. Tak ze dwa razy co najmniej.
-
-
Środa, 8 lutego 2012
-
Pekam. Od poniedzialku dieta (hehe).
-
-
Poniedziałek, 6 lutego 2012
-
Środa, 1 lutego 2012
-
[^rosemary] o, wlasnie! W piatek udac sie do wroclawskiego USC.
-
Za to tam skad wyjechalam +15C, oczywiscie. Musi, ze w PL ociepli sie dopiero jak bede wylatywac,
-
[^jadeitt] [^kulkacurly] uuuu, a u mnie tylko -13C.
-
-
Niedziela, 29 stycznia 2012
-
Home sweet home. Czy moge juz ruszac szyja? Alez.
-
-
Sobota, 28 stycznia 2012
-
Zeby mi bylo weselej w podrozy - znow nie moge ruszac szyja.
-
[^jadeitt] huhuhuhuhu. Wreszcie ^jadeitt zlapalam na blipie, po 3tyg. chyba prob :P
-
Pozegnalna happy hour z ulubionymi coworkersami, czyli w zasadzie wszyscy, wyjawszy suke (to spory eufemizm) szefowa, b.b. dobra.
-
Jestem woooooolna. Rany, jeszcze to do mnie nie dociera. Tzn. za 2 tyg. sie zniewole ponownie, ale gorzej niz bylo byc nie moze to pewne :)
-
-
Piątek, 27 stycznia 2012
-
Czwartek, 26 stycznia 2012
-
B. fajna reklama (nie pamietam kiedy ostatni raz mi sie jakakolwiek az tak podobala).
-
Nowy sezon SVU poki co bdb. Nowi w obsadzie bdb (a Danny Pino calkiem calkiem w moim typie).
-
Oraz DWA. I wlecze mi sie ten tydzien jak flaki z olejem.
-
Wydalam $78, by zuzyc $30 kupon, ktory sie ma przeterminowac. Znaczy 78 miast 108. Znaczy osiagnal gap swym kuponem zamierzony cel. Bo nie potrzebowalam nic ;)
-
-
Środa, 25 stycznia 2012
-
Z kazdym dniem wychodze z roboty (punkt 6pm, oczywiscie) z coraz szerszym usmiechem na ustach. Jeszcze trzy dni.
-
-
Niedziela, 22 stycznia 2012
-
Siedem lat mi tu stuknelo (w zeszlym tygodniu, aaa!), a dalej mam dosc mgliste pojecie o regulach footballu.
-
Choc sklaniam sie ku druzynie, w ktorej gra Gronkowski. Ze wzgledu na nazwisko, oczywiscie. Li i tylko.
-
[^agba] least, zwisa mi kto wygra.
-
Pfff. G. mnie zostawil i ogladal pojechac futbol do siostry. Znaczy ja moglam jechac tez, sek w tym, ze na dworze zimno, do siostry daleko. Oraz, last but not
-
-
Sobota, 21 stycznia 2012
-
Wsciekle sypie. Pierwsze biale g... od Halloween, kiedy to spadlo 30cm+ (i nie mialam pradu przez 4 dni - dlugo bede to pamietac).
-
-
Piątek, 20 stycznia 2012
-
Szesc! I postanowilam sama sobie zaserwowac domowa zumbe i teraz brak mi oddechu (a skonczylam sie ruszac 10 min temu, aaaaa!).
-
-
Czwartek, 19 stycznia 2012
-
Siedem! I poszla zatanczyc. (no, na razie metaforycznie, ale niech mnie kule bija, jesli od marca nie wroce na zumbe)
-
[^precious] [^precious] o! Bdb +1. W zasadzie juz zaczelam realizowac ;)
-
-
Środa, 18 stycznia 2012
-
Mwahahahaha. Zaśmiala się diabolicznie. Odliczyla: 'Osiem!' I poszła skakać z radości.
-
-
Niedziela, 15 stycznia 2012
-
Nie powiem, odkad mialam toto pierwszy raz w reku (w Polsce notabene, nie tutaj) sama zastanawialam sie czy by sobie nie sprawic. Tylko nie bardzo wiem po co ;)
-
[^agba] i wszyscy zabieraja je ze soba na te wspomniane mecze koszykowki ;)
-
Na wczorajszym meczu koszykowki 10latkow (gral nephew in spe), zaobserwowalam, ze prawie kazde okoliczne dziecko tak od 4 lat+ i kazdy tatus posiada iPada.
-
-19C. Mam ochote wrocic do lozka i zakopac sie pod koldra poki nie bedzie tak co najmniej -5C. I chyba tak zrobie, przynajmniej dzis.
-